Zarzuty dla byłego wiceministra finansów

Prokuratura Okręgowa w Białymstoku przedstawiła dziś (29 marca 2018 roku) Jackowi K., byłemu wiceministrowi finansów, dwa zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej dla innych osób w łącznej kwocie ponad 21 miliardów złotych.

Obejmują one okres od 2008 do 2015 roku, zaś związane są z rejestrowaniem automatów do gry o niskich wygranych, tzw. jednorękich bandytów. Maszyny te w rzeczywistości pozwalały na grę o wysokie stawki, mimo że zgodnie z prawem dopuszczalne były jednorazowe wygrane o wartości kilkudziesięciu złotych. Straty z tego tytułu ponosił Skarb Państwa – użytkownicy automatów odprowadzali miesięczny ryczałt w kwotach od 80 do 180 euro, podczas gdy winni byli płacić podatek w wysokości 45% przychodów.

Z ustaleń śledztwa wynika, że Jacek K., pełniąc funkcję Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Finansów i Szefa Służby Celnej, ignorował pojawiające się informacje o nierzetelności badań technicznych wymaganych przy rejestracji automatów do gry. Nie zlecił podległym mu urzędnikom kontroli prawidłowości tych badań, co prowadziło do legalizacji automatów, które nie powinny zostać zarejestrowane, wstrzymał też badania automatów wytypowanych do kontroli. Gdy mimo to ujawniono nieprawidłowości, nie polecił cofnięcia nierzetelnym jednostkom badawczym upoważnienia do badań technicznych automatów, nie zlecił podległym mu urzędnikom kontroli w zakresie maksymalnych stawek i maksymalnych wygranych w tzw. jednorękich bandytach, nie wydał podległym mu funkcjonariuszom Służby Celnej polecenia wszczęcia postępowań mających na celu unieważnienie rejestracji automatów zabezpieczonych w toku postępowań karnych i karno-skarbowych, których funkcjonowanie budziło zastrzeżenia,nie zlecił również kontroli innych zarejestrowanych urządzeń, choć znane były informacje o masowej skali nieprawidłowości.

W świetle powyższego prokurator uznał, że Jacek K. – jako Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów i Szef Służby Celnej – nie dopełnił ciążącego na nim obowiązku nadzoru nad realizacją zadań wynikających z ustawy o grach i zakładach wzajemnych ani nadzoru nad podległymi mu departamentami i innymi jednostkami, dopuszczając do rejestracji i użytkowania automatów niespełniających warunków ustawowych. W ocenie prokuratury działał on w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w łącznej kwocie ponad 21 miliardów złotych dla właścicieli automatów z tytułu nieodprowadzonych do Skarbu Państwa podatków.

Realizowane przez Prokuraturę Okręgową w Białymstoku czynności to kolejny etap śledztwa w sprawie tzw. afery hazardowej. Toczyło się ono uprzednio w Prokuraturze Regionalnej w Poznaniu, a jeszcze wcześniej w byłej Prokuraturze Apelacyjnej w Białymstoku, zaś w czasie jego trwania postawiono zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w związku z rejestrowaniem i użytkowaniem automatów o niskich wygranych w okresie od listopada 2005 roku do 31 października 2009 roku (art. 231 par. 1 i 2 kodeksu karnego) siedmiu urzędnikom Ministerstwa Finansów. Śledztwo powyższe zostało umorzone, lecz na mocy decyzji I Zastępcy Prokuratora Generalnego – Prokuratora Krajowego, działającego z upoważnienia Prokuratora Generalnego w grudniu 2017 roku postanowienie to zostało uchylone, zaś sprawę przekazano do prowadzenia Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku.

Wobec konieczności zastosowania środków zapobiegawczych, prokurator – stosownie do art. 247 § 2 k.p.k. – polecił zatrzymanie osoby podejrzanej i przymusowe doprowadzenie na przesłuchanie. Jacek K. nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów i złożył krótkie wyjaśnienia. Prokurator zastosował wobec podejrzanego poręczenie majątkowe w kwocie 500.000 zł oraz nakaz powstrzymania się od działalności związanej z udzielaniem porad i konsultacji w zakresie urządzania i prowadzenia gier hazardowych oraz zakładów wzajemnych.Nadto na mieniu Jacka K. dokonano zabezpieczenia grożącej mu grzywny w kwocie 500.000 zł poprzez ustanowienie hipotek na dwóch należących do niego nieruchomościach. Z uwagi na upływ czasu oraz zgromadzony w sprawie obszerny materiał dowodowy za wystarczające uznano zastosowanie środków zapobiegawczych o charakterze wolnościowym. 

 

 

p.f. Rzecznik Prasowy

Prokuratury Okręgowej

w Białymstoku

 

prokurator Łukasz Janyst